18 Comments on “Rowerzysta kamikadze wjeżdża w Mercedesa i próbuje uciekać”

  1. Jak od takiego potem dochodzić swoich praw i kosztów za naprawę samochodu? Wezwanie policji? Kiedyś policja nie chciała mi udostępnić danych osobowych sprawcy bo ochrona danych osobowych. To co mam mu wyjąć portfel, spisać dane i wnieść potem pozew cywilny? I do tego mieć jeszcze nagranie lub świadków…

    1. Sprawa jest banalnie prosta: chcesz jeździć po drogach publicznych to OBOWIĄZKOWE OC od roweru, np. 50zł na rok (obserwując skalę takich zdarzeń i ich “szkodowość” myślę, że by wystarczyło). Natomiast kara za brak takiego ubezpieczenia 500zł, i to nie do państwowej kasy żeby rozdali np. na nagrody dla ministerstwa transportu za wymyślenie, opracowanie i wdrożenie w/w, tylko na UFG który wypłaca odszkodowania za nieubezpieczonych.
      Ale nie, nie da rady, bo to bardzo niepopularny i wrażliwy temat, a przecież zawsze są jakieś wybory i po co “drażnić” suwerena, przecież to jest ponad 4zł miesięcznie i “mnie się to na pewno nie przytrafi”.
      Niech sobie pechowiec sam radzi (jeden i drugi), w tym przypadku skończy się pewnie na paru stówach, no chyba że autko pójdzie do serwisu z gwiazdą, a sprawa trafi do sądu, wtedy to już tysiące. I wtedy płacz: pomocy, nie wiedziałem! To już wiesz. I ciesz się, że kierowca w odruchu bezwarunkowym nie odbił w lewo i nie poszedł “na czołówkę” z drugim mercedesikiem, bo byś się do końca życie nie wypłacił…

  2. Wina rowerzysty ale…
    Kierowca ruszający ma obowiązek upewnić się czy ma wolny przejazd! Zwłaszcza, że auto na środkowym i prawym pasie stały, co mogło sugerować, że na pasach jeszcze ktoś przebywał.
    Kierowca- uczestnik kolizji gapił się tylko na sygnalizator i ruszył natychmiast gdy pojawiło się zielone.

    1. Dlaczego Ty taki głupi jesteś, tempa Dzido rowerzysta wpieprzył się na przejście dla pieszych jeszcze ścinał bo myślał, że zdąży. Podejdź do lustra i jebnij sobie zdrowo, może musk Ci się włączy.

      1. Widze, ze przedmowcy powinni oddać prawo jazdy. Zielone światło nie zwalnia od upewnienia się, że można bezpiecznie kontynuować jazdę. Jak masz zielone a za skrzyżowaniem np. korek, to stoisz

      2. Trochę słownej kultury. Istotnie rowerzysta nieodpowiedzialny, kierowca również. Proponuję, równouprawnienie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, dla kierowców specjalne fory, żeby również mieli tą przyjemność przełączać światła, tzn: podjeżdża taki do skrzyżowania, wysiada z autka, niezależnie od pogody, wciska przycisk, wraca do autka i czeka.

  3. Kierowca samochodu to je*any debil. Powinno się takich zamykać a rowerzystę powinien jeszcze przeprosić i w rączkę pocałować. Kiedy w tym ciemnogrodzie się coś zmieni na lepsze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *